Tagi

, ,

Ze pszipowieści mojego opy, jak to na wojnie było.

Był tyn mój opa w szwabskim obozie pracy pszimusowyj, a z nim poru Englikuf, trocha inego ciarastwa i tak ogólnie sie tam ze Świata nazbiyrało.

I te Engliki to zawsze opie padali, że po wojnie zamias śtyrech koni to se dwuch Ślonzokuf kupiom, takie Ślonzoki som robotne.

Może opa jakby niy był robotny Ślonzok, ino gorol, abo jaki inny leber, to by niy przeżył wojny?….

Ciąg dalszy tematu, ale nie tego, tylko zupełnie innego.